8905 Thok

8905 Thok
Obrazek
DANE TECHNICZNE:
Seria: Bionicle
Podseria: Voya Nui / Piraka
Rok produkcji: 2006
Liczba klocków: 42
Liczba figurek: 0
Cena: ok. 30 zł (allegro)
SPIS CZĘŚCI
PEERON
BRICKLINK
BRICKSETGALERIA 


Recenzja, którą teraz napisałem, jest nietypowa, bowiem:
1. na forum mamy mało recenzji Bionicle
2. Zrecenzuję Bionicla, który jest wyjątkowy pod względem brzydoty :D
3. pozwolę sobie na zrecenzowanie podróbki tegoż Bionicla przez Chińczyków – zobaczymy, czyja wersja okaże się ciekawsza ;)
4. Część zdjęć zrobiłem na czarnym tle, co mi się dotąd nie zdarzyło
5. Jak wkrótce zauważycie trochę się rozpisałem
6. Pierwszą wersję recenzji napisałem jeszcze przed północą 31 grudnia 2011, jednakowoż nie do końca przekonany byłem do niektórych zdjęć i uznałem, że dopracuję ją jeszcze – w końcu „co nagle to po diable”
7. Nigdy w swojej karierze nie poświęciłem tak dużo tekstu opakowaniu klocków :D

Idea noriego dotycząca dzielenia recenzji na części dzięki ciekawej grafice wydaje mi się świetnym rozwiązaniem – tym bardziej, że napisałem sporo tekstu, w którym stosunkowo łatwo się zgubić. Stąd takie wykorzystanie tytułów.

Zarówno oryginalnego Thoka, jak i jego podróbę dostałem na gwiazdkę, z tym, iż pierwowzór chyba jakoś w 2007 roku, zaś chińską reedycję jakieś 3 tygodnie temu.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy pod choinką oprócz Rocki XL i Bulka 3.0 znalazłem również Bionicle’a, który – jak się wkrótce miało okazać – został wyprodukowany przez konkurencyjną firmę, która nie tylko zerżnęła większość klocków, ale nie oszczędziła również grafiki (choć trzeba przyznać, że udało jej się ją ładniej wyeksponować – wiadomo, za coś się w końcu płaci).

Moja recenzja będzie bardziej krytyczna, natomiast osobom zainteresowanym polecam zaznajomić się z recenzją TTVenom’a, który przedstawił Thoka w zupełnie innym świetle.

 

PUDEŁKO
Obrazek Obrazek Obrazek
W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia z puszką. Loga umiejscowione są po tej samej stronie i mają podobne rozmiary. Również grafika jest podobna – nieostrożny rodzic szukający prezentu dla dziecka i spieszący się by czym-prędzej powrócić do domu może nie zobaczyć żadnej różnicy – tym bardziej, iż część nieuczciwych/nie znających się na klockach sprzedawców umieszcza takie towary na półkach obok oryginałów. Jedynym ratunkiem może być w takim przypadku spostrzeżenie wyjątkowo niskiej ceny, chociaż ostatnio zauważam tendencje zwiększania cen towarów będących podróbkami (zapewne z powodu kryzysu gospodarczego).

Na pierwszy rzut oka opakowania wyglądają bardzo podobnie – powiem szczerze, również i ja dałem się na to nabrać. Ale jak to mówią, diabeł tkwi w szczegółach.

Na początek zwróciłem uwagę na logo. Nie legowe. To mi wystarczyło.

Idźmy dalej. Nigdzie nie było napisu „Bionicle/Piraka”, tylko jakiś „Robot/Invincibility”. Kurcze, żeby aż tak zbeszcześcić cześć daną Bioniklom – serii, która uratowała firmę Lego od bankructwa w 2001 roku!?

Na tym różnice się nie kończą. Zwróćcie uwagę na grafikę, umieszczoną na pudełkach. W przypadku chińskiej podroby obrazek jest wyraźniejszy (co jest raczej na plus): portret naszego straszydła nie bije tak bardzo po oczach (na froncie pudełka), jak miało to miejsce w oryginale. Jeżeli zaś chodzi o tył opakowania, w przypadku Lego grafika jest uboższa – skupia się ona bowiem na robocie, natomiast Bela wolała pokazać inne podrobione roboty z tejże serii wraz z mega-robotem powstałym w wyniku połączenia kilku tychże (jeśli mam być szczery, również oryginalny „megazord” nie był jakiś ciekawy, jak zresztą większość takowych kombinacji w uniwersum Bionicle).

Jeżeli chodzi o grafikę, to warto zwrócić jeszcze uwagę na napisy umieszczone z tyłu pudełka. W przypadku Lego mamy napisane, iż zestaw zawiera małe elementy. Firma Bela poszła o krok dalej – Chińczycy nie tylko ostrzegają nas przed małymi elementami i dziećmi, ale również zastrzegają sobie prawo do zmiany kolorystyki i wyglądu poszczególnych elementów robota. Ciekawe, prawda ;)? Mówcie co chcecie, ale jednak Lego jest bardziej intuicyjne i jeżeli potrzebuje nas o czymś poinformować, to robi to w sposób uniwersalny – tylko w ostateczności stosując napisy, ale jeśli już do takowych dochodzi, to są one przetłumaczone na wiele różnych języków. Chińczycy zaś produkt opisują w języku Polskim.

Jednakże różnice w ilustracjach (mimo, iż Bela skopiowała je od Lego, nie pytając się zapewne o zgodę) nie są jedynymi. Gdybyśmy przykładowo zerknęli sobie na spód opakowania:
Obrazek
… to zauważymy, iż w przypadku podróby jest ono płaskie z widoczną linią przechodzącą idealnie przez środek, podczas gdy w przypadku Lego jest ono stosownym wgłębieniem.

Górne części opakowań:
Obrazek
… nie różną się specjalnie, jednakowoż zębiska chińskiej maszkary bardziej się zlewają z plastikiem niż w przypadku oryginału. Jeżeli zaś chodzi o ślepia, są one bardziej żółte (Bela) niż pomarańczowe (Lego), jednakże w obydwu przypadkach świecą. Nie wiem jak długo w przypadku podróby, ale oryginał mam już dobre 3-4 lata i elektronika wciąż działa – z tym, że troszeczkę słabiej, niż miało to miejsce pierwotnie.

 

ZAWARTOŚĆ
Zacznijmy może od części występujących w oryginale:
Obrazek
pozornie części mogą wydawać się mało ciekawe, ale z doświadczenia wiem, iż ze stóp można wymodelować całkiem zgrabny stateczek. W zestawie poza łącznikami, gumową skórą i różnymi pinami (których obecnie już nie ma w mniejszych zestawach hero factory) otrzymujemy aż 4 jasno-zielone kule.

Jeszcze mały rzut oka na co ciekawsze elementy z zestawu:
Obrazek
… nie wolno nam zapomnieć o przezroczystej, niebieskiej rurce i klocku, który po naciśnięciu świeci (pełni on funkcję sensorów optycznych robota). Niestety, według instrukcji nie można wymienić baterii w razie jej skończenia. Jednakże świecące oczy nie są jedynym, świecącym elementem – zęby maszkary stworzone są ze specjalnego tworzywa, które pochłania światło i nocą świeci.

Swoistą ciekawostką jest również maska dodana do opakowania. Co prawda nie ma ona żadnego zastosowania w naszym robocie, jednakowoż stanowi ona nietypowym dodatek (który możemy łatwo zdjąć):
Obrazek

A jak wygląda sprawa z podróbą?
Obrazek
poszczególne elementy (za wyjątkiem instrukcji i bio-szkieletu wykonanego z taniej gumy) zostały zapakowane w oddzielne woreczki (dodatkowo producent uroczył nas różowymi karteczkami z numeracją woreczków).

Zestawione części wyglądają tak (niestety zapomniałem wyciągnąć z wieczka pudełka tej świecącej części, jednakże nie różni się ona zbytnio od oryginału):
Obrazek
warto od razu zauważyć, iż zamiast jasnoniebieskich łączników mamy je w kolorze przezroczysto-jasnoniebieskim, co uważam prywatnie za zaletę. Elementy, które w oryginale były srebrne, tutaj są szare.

Co zaś się tyczy jakości klocków – na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie (szczególnie piny i axle), jednakowoż dokładniejsze oględziny:
Obrazek
… pozwalają zauważyć dodatkowe niedociągnięcia (wiadomo, lego stawia na wysoką jakość, podczas gdy chińska tolerancja błędów jest wyższa).

I jeszcze muszę dwa słowa powiedzieć, na temat gumowej bio-tkanki (czy jak to się tam nazywa). O ile w lego już mnie to lekko zaczęło irytować, o tyle w podróbce guma śmierdzi i jest nieco śliska (pierwsze co zrobiłem po wykonaniu zdjęć to schowałem szkielet do woreczków).

 

INSTRUKCJA
Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Oryginalna instrukcja to książeczka, składająca się z 32 stron. Początkowe ilustracje pokazują nam, w jaki sposób należy zdjąć świecącą część z wieczka opakowania. Strony 3-16 to tak zwana „instrukcja właściwa”. Następnie widoczna jest podpowiedź, jak należy chować robota do opakowania. Strony 18-25 przedstawiają kolejną instrukcję – potrzebną tym razem do złożenia mechanicznego giganta. Następnie mamy spis elementów, reklamę innych Piraków, reklamę Bionicle ( z Axonnem – jednym z najwspanialszych Bioniklów moim skromnym zdaniem) i standardowe reklamy (win, lego club itd). Ostatnia strona to reklama filmu na DVD wraz z grą „Bionicle: web of shadows”.

A jak ma się do tego instrukcja Beli?
Obrazek

Obrazek
Chińczycy poszli na łatwiznę i streścili instrukcję do 2 stron. Jest ona trochę mało przejrzysta, jednakże po wpatrzeniu się w nią da się skonstruować robota. I co ciekawe – nie zawiera reklam.

 

MODEL
Oryginał:
Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

dodatkowe zdjęcia:

Obrazek  Obrazek  Obrazek

Obrazek  Obrazek  Obrazek
Oryginalny Thok to bestia przypominająca uradowanego robaka wzbogaconego w kończyny. Skąd taki duży uśmiech na jego twarzy? Czy to może wynika z jakichś mocy, które posiada? A może ktoś mu coś dosypał do herbaty? (zwróćcie uwagę, jak mu się oczęta pięknie świecą; zresztą nie tylko one, bo zęby też) Swój karabin plazmowy może szybko zamienić w hak, pomocny do walki wręcz, zaś broń strzelająca magiczną energią w kształcie kuli skutecznie sparaliżuje przeciwnika.

Robot raczej do pięknisiów nie należy, ale trzeba mu jedno przyznać – mały to on nie jest. Jako dowód – małe porównanie z minifigiem:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Żeby włożyć robota do pudełka, wystarczy odpiąć mu rączki i główkę (jednakże sam proces wkładania do pojemnika nie jest taki trywialny):
Obrazek Obrazek

Jak widzicie, oryginał nie zrobił na mnie zbyt wielkiego wrażenia – aż strach pomyśleć co powinienem napisać o chińskiej podróbie ;)

Robot Beli wygląda następująco:
Obrazek

Obrazek Obrazek
Dodatkowe zdjęcie:
Obrazek
kształt części jest niemal identyczny- różnica tkwi jedynie w tolerancji błędów. Ciało robota jest wykonane z śnieżno-białego koloru (oryginał nie był idealnie biały, a posiadał raczej ciemną-biel połączoną lekko z jasnym niebieskim). Przezroczyste łączenia są raczej na plus, jednakże szare elementy (broń, która powinna być srebrna) oraz zielona kula (zamiast oryginalnej, przezroczysto-jasnozielonej) nieco psują to wrażenie. No i ta lekko zajeżdżająca chińska guma…
Warto zwrócić uwagę, iż w oryginale wykorzystano axel o długości 4, podczas gdy u Beli wystarczyła 3-ka, co niestety wiąże się z tym, iż skóra na głowie nie trzyma się tak dobrze jak w Thoku.

Czy tylko mi się wydaje, że na głównym zdjęciu podróby robot ma oczy bardziej skośne od oryginału (nie żebym cokolwiek sugerował)?

W fazie budowy miałem małe problemy z połączeniem klatki piersiowej z odcinkiem lędźwiowym, jednakże po użyciu większej siły udało się je jakoś połączyć. Łącznik, trzymający głowę lubi wypadać ze szkieletu, jednakże boczne kości kręgosłupa z uwagi na pewne niedociągnięcia (tolerancja błędów) przytrzymują go, dzięki czemu robot staje się bardziej bawialny (cwana ta Bela, że potrafi wykorzystać swoje wady jako zalety!). Przy łączeniu nóg miałem wrażenie, że łączniki się zaraz złamią, jednakże nic takiego nie nastąpiło – nie widać nawet drobnej rysy! Stawy chodzą ciężko, jednakże nie aż tak, żeby się nie dało robotem bawić – można spokojnie wykorzystać je do budowy jakiegoś większego monstrum.

Na koniec zobaczmy sobie jeszcze na małe porównanie oryginału i podróbki:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

 

PODSUMOWANIE
Jeśli mam być szczery, oryginalny zestaw jakoś mnie nie zachwycił. Owszem, jest bardzo bawialny, ma trochę fajnych, przezroczystych części (nie zapominajmy o świecących oczach!), jednakże dla starego wyjadacza to trochę za mało. Aczkolwiek jest szansa, że dzieciakowi się spodoba.

Co zaś się tyczy podróbki oryginału, który niestety idealny nie był – cóż, bawialność została zachowana, jednakże użycie śmierdzącej, chińskiej gumy stawia zestaw w gorszym świetle (mimo 3-krotnie niższej ceny!). Czy taki zestaw nadaje się dla pociech? Pewnie tak, w końcu zabawki muszą spełniać pewne normy unijne, a sam producent zapisał na opakowaniu ostrzeżenia. Jednakże zalecam zachować ostrożność i w miarę możliwości kupować oryginalne klocki. Natomiast podróba jest idealna do robienia różnych customsów czy nawet do modelarstwa – mam kumpla, który z różnych zabawek potrafi zrobić ciekawe mechy i podejrzewam, że takie łączniki z Beli byłyby dla niego czymś bardzo pomocnym. Jak to mówią – w przyrodzie nic się nie marnuje ;)

 

OCENA (oryginał)

  • ZA:
    + przezroczyste elementy (rurka, kule)
    + bawialność, łatwość w montażu
    + świecący klocek!
  • PRZECIW:
    – wygląd robota
    – ciężko go schować do pojemnika
    – mała użyteczność części
    – cena

 

OCENA (podróba)

  • ZA:
    + przezroczyste elementy (łączniki)
    + bawialność
    + mocne jak na chińską podróbę i dość dokładnie odwzorowane klocki
    + można customizować bez wyrzutów sumienia :D !
    + cena
  • PRZECIW:
    – wygląd robota
    – ciężko go schować do pojemnika
    – mała użyteczność części
    – śmierdząca guma
    – elementy, które powinny być srebrne, są szare, podobnie ma się rzecz z kulami
    – niektóre elementy ciężko połączyć
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s