30251 Winzar’s Pack Patrol – recenzje QQS’a (wersja czytana)

Chima należy do serii, którą można lubić albo nie. Tak czy inaczej, czasami pojawiają się nowe polybagi promujące serię, niestety część z nich nie jest dostępna w Polsce. Chodzi mi tutaj konkretnie o promocję, jakiej uświadczyć mogli czytelnicy Daily Mail, na co dzień żyjący w UK. I prawdopodobnie nie stałbym się posiadaczem owego zestawu, gdyby nie pomoc znajomej, której z serca serdecznie dziękuję.

Zobaczmy zatem, co kryje ów tajemniczy polybag…

  
30251

Dane Techniczne
Seria: Legends of Chima
Rok produkcji: 2013
Liczba klocków: 38
Liczba figurek: 1
Cena: Allegro i S@H milczą; polybag dodawany do gazety Daily Mail w UK za jakieś 0.5 funta; można przyjąć, że w Polsce za 10-15 zł

Recenzja VIDEO

SPIS CZĘŚCI
PEERON
BRICKLINK
BRICKSET

GALERIA

Strona producenta

  
Opakowanie


Jak na polybag przystało, opakowaniem jest woreczek, wyposażony w osobną grafikę. Na głównej ilustracji widzimy Winzara, kierującego swoim wilczym skuterem po malowniczej krainie Chima. Warto tu jeszcze dodać, że bohater tej saszetki reprezentuje grono tych „złych”, co sugeruje nam producent, umieszczając dodatkowy wizerunek postaci w czerwonym kółeczku.

Tył to przede wszystkim logo Lego Club, ostrzeżenia przed zadławieniem, informacje o krajach, w których wyprodukowano klocki (BRAK CHIN) oraz link do strony internetowej. Przez drobną szczelinę widać elementy, wchodzące w skład zestawu – tak więc, teoretycznie istnieje możliwość podpatrzenia, czy wszystkie części/nadruki zostały dobrze wykonane.

  
Instrukcja


Instrukcją jest tradycyjna, poskładana kartka, podobna do tych, które mogliśmy niegdyś uświadczyć w małych, kartonowych zestawach. Poszczególne etapy budowy nie sprawiły problemów ze złożeniem modelu. Grafika jest czytelna, a czarne klocki dla przejrzystości otoczono białymi obwódkami.

Na drugiej stronie znajdziemy reklamę filmu Chimy oraz link do strony internetowej, poświęconej serii.

  
Klocki

No cóż, polybagi zwykle nie zawierają dużej liczby elementów, podobnie jak recenzowany tu 30251. Wydaje mi się jednak, że – pomimo niewielu klocków – części są ciekawe i mogą posłużyć jako dawca do jakiegoś niewielkiego MOCa. Ot, chociażby taka czarna dachówka – istna gratka pod faceplate na jakiegoś transformera. Albo takie łączniki – życie mnie nauczyło, że ich nigdy za mało w kolekcji. Że nie wspomnę o tajemniczym, czarnym łączniku, nieco przypominającym ten, jaki można dostać w Cobi (z tym, że podstawa zamontowana jest tam nieco wyżej).

Przyjrzyjmy się teraz wybranym elementom, które wydały mi się ciekawe:

Kość:

z tego co wiem, element ten miał swoją premierę w Ninjago. I pomimo, że to stosunkowo popularny klocek, w swojej kolekcji jeszcze takiego nie miałem.

Narty:

kolejna, dość popularna część, której wcześniej nie miałem. Brickset mówi, że to stosunkowo nowy element – jego protoplasta wystąpił już bowiem w latach 90-ych i wyglądał mniej-więcej tak:

Kryształ Chi:

czyli najbardziej spopularyzowany element w serii, prezentujący się całkiem ciekawe. Też zwróciliście uwagę na nierówną „koronę” kryształu?

Po zbudowaniu modelu pozostają 2 elementy:

  
Minifig


Na oficjalnej stronie możemy dowiedzieć się czegoś o naszym bohaterze:

Cytat:
Winzar nie wie, co znaczy słowo „strach”. Serio! Nie ma pojęcia, co miałoby ono znaczyć. Jest silny, szybki i sprytny. Można go spotkać w pierwszym szeregu w każdej bitwie. Słabsi przeciwnicy pierzchają na sam jego widok! Ale ma to swoją cenę… jest od stóp do głów pokryty bliznami, a jego twarz zniekształcają paskudne ślady szponów. Lepiej nie pytać, skąd ma te rany… pokaże to na swoim rozmówcy!

Figurka jest bardzo dobrze przemyślana – zarówno od strony jakościowej (brak chińskiej tandety), jak i pod względem graficznym (mięśnie, klimatyczne rany na głowie, pazury, kita uwiązana u nogi). W sumie przyczepić się mógłbym tylko do jednego – na pyszczku naszego bohatera, po prawej stronie zabrakło kilku kropek świadczących o jego zaroście – czyżby Win(r/z)arowi zabrakło prądu w momencie golenia się maszynką elektryczną? Na całe szczęście ów defekt nie jest bardzo widoczny i w gruncie rzeczy mi nie przeszkadza.

Skoro wiemy już, jak figurka prezentuje się w pełnej krasie, przyjrzyjmy się dokładniej nadrukom:

 
Zarówno twarz minifiga, jak i jego tors posiadają obustronne nadruki. Bardzo podoba mi się główka wilka, obrazująca 2 różne stany emocjonalne – pewność siebie i coś w rodzaju szaleństwa.

„Czapka” minifiga:

Cóż, w kolażu troszkę rozmazało mi się zdjęcie, ale mówi się już trudno.

Zobaczmy zatem, jak nasz bohater będzie się prezentował obok swojego czarnego kolegi z innego zestawu:


Szkoda tylko, że nasz Winrar nie otrzymał jakiejś broni …

Do ekipy dołączył kruk:


O ile kruk posiada zbroję, wyposażoną w przezroczysty klocek symbolizujący kryształ Chi, o tyle w przypadku wilków mamy jedynie nadruki.

  
Model

 
Czyli skuter/sanki w pełnej okazałości. Podobnie, jak inne pojazdy plemion, przypomina on zwierzaka – a konkretniej wilka. No dobra, podobieństwo dość symboliczne, ale jest.

Nie wiem dlaczego, ale patrząc na niego pojawiło mi się skojarzenie z innym, starszym zestawem:

z tym, że dostosowanym do reali Chimy.

Cały zestaw:

I na koniec:

warto wspomnieć o zawieszeniu, które – pomimo prostej konstrukcji – sprawuje się całkiem nieźle!

  
Dodatki
Nasi przyjaciele postanowili zrobić „gołąbka” na obiad:


– Zamawiam skrzydełka!



– Interesy z tobą to czysta przyjemność!

Możliwa jest też inna historia:


poirytowany orzeł dogonił uciekiniera i postanowił się z nim rozprawić …

Wilkowi udało się uciec:


… niestety zagapił się i zrobił kozła. Ku uciesze miejscowego dentysty …

  
Podsumowanie
Zestaw uważam za jeden z lepszych polybagów, występujących w serii – nie tylko ze względu na dopieszczoną figurkę wilka, ale też na całkiem udany i bawialny pojazd. Mnie osobiście urzekło dość prowizoryczne, ale spełniające swoje zadanie zawieszenie.

Niestety zestaw nie jest dostępny w Polsce, w związku z czym trzeba się trochę nachodzić/mieć kontakty etc. żeby go dostać. Ale ko wie, może się to zmieni …

  
Ocena końcowa
+ kolorystyka
+ klimat
+ dopieszczona minifigurka
+ ciekawe elementy
+/- brak naklejek
+/- cena
– dostępność
– możliwe błędy w nadruku
– trzeba się trochę nagimnastykować, żeby wyjąć łącznik z narty

Reklamy

2 uwagi do wpisu “30251 Winzar’s Pack Patrol – recenzje QQS’a (wersja czytana)

    • Dzięki, wciąż się uczę robić foty. Jak widać, moje nowe studio zaczyna już powoli dawać owoce ;)

      Cóż, trzeba mieć nadzieję, że polybagi trafią do Polski.

      A tak swoją nie rozumiem polityki Lego – dlaczego w Wielkiej Brytanii można nabyć polybag za 0,5 funta (niecałe 3 zł), podczas gdy u nas polybagi chodzą po 10?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s