3D mapping w Krakowie!

Co tu dużo mówić …

Ostatnimi czasy na blogu dzieje się naprawdę niewiele. Kwiecień już przeminął, nadszedł maj, a tu ani śladu nowego tematu – najwyższy czas zmienić ten stan rzeczy!

Może zacznę od przybliżenia Wam słowa „mapping”. Większość zapytanych przeze mnie osób odpowiada niemal z automatu, że to na pewno „coś” związanego z mapami, co oczywiście nie jest prawdą… Otóż MAPPING to nic innego, jak wyświetlanie animacji na budynku. I tyle. Powyższa animacja musi być wcześniej odpowiednio przygotowana (ze względu na fakturę budynku na którym zostanie wyświetlona, co z jednej strony jest bardziej problematyczne od wyświetlania na „tradycyjnym” ekranie, ale z drugiej – umożliwia osiągnięcie dodatkowych efektów, których nie zobaczycie w kinie). Wiąże się to też niepowtarzalnością takiego widowiska, wszak każdy budynek jest inny… Do tego dochodzi jeszcze kwestia słowa „3D”, ale myślę, że tego już nikomu tłumaczyć nie muszę ;)

Po raz pierwszy w historii moja uczelnia zdecydowała się zorganizować podobne wydarzenie. Łatwo nie jest, ale w każdej chwili możemy liczyć na pomoc ekspertów z firmy Visualsupport, która jako jedna z nielicznych specjalizuje się takimi eventami w Polsce. Jak do tej pory współpraca układa się nam bardzo dobrze, chociaż do sfinalizowania prac jeszcze daleka droga (a deadline już się powoli zbliża). Niemniej myślę, że przy obecnym tempie wszystko zakończy się pomyślnie ;)

Pokaz będzie miał miejsce 14 maja 2014 na budynku DS3 „BARTEK” na Osiedlu Studenckim Politechniki Krakowskiej ok. godziny 22.00.

Ponieważ pracy jest dużo, studenci (do których grona i ja się zaliczam) zostali podzieleni na zespoły, realizujące poszczególne części (oczywiście każdy robi to, co mu najbardziej odpowiada). Jako, że mam już pewne doświadczenie w montażu i filmowaniu (oj, przydały mi się „Studowe Konferencje”!), z dziką chęcią podjąłem się funkcji osoby dokumentującej nasze wiekopomne dzieło. Efekty możecie zobaczyć na poniższym filmiku:

Warto jeszcze wspomnieć, iż na dzień dzisiejszy wszystkich materiałów (w sensie – nagrań) mam ponad 100 GB. Trochę dużo, ale dzięki temu, że na bieżąco je przeglądałem, mogłem w ciszy i skupieniu podzielić materiał na odpowiednie katalogi, powyrzucać zbędne video … no i mieć ubaw, montując różne filmiki „okolicznościowe” ;)

O PK ludzie mówią różne rzeczy – jedni lepiej, inni gorzej. Ja osobiście bardzo się cieszę, że mogłem pobawić się nieco profesjonalnym sprzętem i puścić wodzę fantazji już przy samym montażu (prawdę mówiąc, całe swoje życie czekałem, aby otrzymać zadanie domowe z filmu). Prawda, że trzeba się uczyć, ale bez pracy nie ma kołaczy… poza tym trafiłem na sympatycznych ludzi w grupie, którzy w razie jakichś problemów zawsze chętnie pomagają ;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s