Bionicle 2015 – opinia

Myślę, że oczywistą oczywistością jest, że człowiek, który dość długo miał do czynienia z seriami Bionicle/Hero Factory nie odpuści kwestii związanej ze zbliżającą się serią Bionicle 2015. Dostępne są już oficjalne zdjęcia, także proponuję nie tracić czasu i zająć się tym, co Tygryski lubią najbardziej :)

 

Tak w ramach formalności – zdjęcia pochodzą z galerii FlickR użytkownika tormentalous (mam tylko nadzieję, że przez mój wpis nikt nie będzie mieć jakichś nieprzyjemności; galerię użytkownika znalazłem dzięki paskowi „search”, więc zdjęcia należą do ogólnodostępnych).

 

Lewa Master of Jungle (70784)
LEGO BIONICLE Lewa Master of Jungle (70784)

Toa Lewa Nuva był (i nadal jest) jednym z moich faworytów Bionicle, dlatego jego następca miał od początku trudny orzech do zgryzienia, żeby mnie przekonać do siebie.

Zacznę od tego, co mi się w figurce podoba. Powiem krótko – maska i rewelacyjne topory (bardzo miły akcent nawiązujący do pierwszego wcielenia Lewy; na pochwałę zasługują trzony w postaci mieczy). Kolorystyka jest też niczego sobie, aczkolwiek obawiam się, że części te będą w konstrukcjach mniej uniwersalne – no bo wiadomo, żeby zbudować porządnego mecha, trzeba mieć trochę części. A niestety jeden zestaw to trochę mało…

Wady? Stopy. Uważam, że skoro Lego potrafiło w pierwszych seriach zrobić porządne nogi dla naszych bohaterów, to dlaczego u licha nie można powrócić do korzeni? Nie podobają mi się też naramienniki naszego bohatera – na głównym zdjęciu widać fragmenty szkieletu, który można by przecież zasłonić w bardzo prosty sposób!

Ocena finalna – zważywszy, że poprzednie wcielenia Lewy były bardzo dobre, jego najnowsze trochę mnie zawiodło – jako fana tej postaci. Jako zestaw – wydaje mi się, że może być, ale mogłoby być lepiej.

 

Pohatu Master of Stone (70785)

LEGO BIONICLE Pohatu Master of Stone (70785)

Ze starym Pohatu miałem raczej pozytywne skojarzenia. Ot, taki Toa-piłkarz. Model idealny zarówno do zabawy, jak i do postawienia na półce.

Przyjrzyjmy się teraz nowszemu wcieleniu. Pierwsze, co się rzuca w oczy to brąz, który jest dużo jaśniejszy, niż w starej wersji – moim zdaniem lepiej wyglądałby przyciemniony. Srebrne elementy pancerza zasługują na plusa – mam wrażenie, że dzięki nim części występujące w zestawie będą bardziej uniwersalne do zbudowania jakiegoś własnego MOCa (brązu nie ma aż tak dużo). Nietypowym zabiegiem jest wprowadzenie przezroczystych kończyn figurki – widać, że projektanci się postarali. Podobnie jak z maską. Miłym akcentem jest ostrze umieszczone na plecach herosa, rodem z Rakshi – dzieci Makuty …

Główna broń – bumerangi – jest nietypowa, ale w tej chwili trudno mi ocenić, czy na plus, czy na minus dla zestawu.

Do czego mógłbym się przyczepić? Cóż, oprócz stóp lewy naramiennik aż prosi się o jakieś mądre obudowanie pancerzem …

 

Ogólna ocena – jeśli nowe Bionicle będzie w miarę przystępne cenowo, to rozważę zakup tego gostka.

 

Gali Master of Water (70786)

LEGO BIONICLE Gali Master of Water (70786)

To, co mi się podoba u Gali, to niebieski pancerz, którego jak uczy doświadczenie – nigdy za wiele. Nie jestem tylko pewien, czy to jest ten nowy odcień, czy stary (zdjęcia czasem nie mówią całej prawdy o zestawie). Generalnie pancerz jest ok, aczkolwiek na podudziach lepszym elementem byłby szary tors.

 

Ciekawym pomysłem jest zrobienie płetw naszej bohaterki. Detale w postaci turbiny są mile widziane – w końcu żywiołem Gali jest woda!

 

Jeżeli chodzi o maskę, to wydaje mi się, że w porównaniu do Gali Nuva widoczny jest progress. Nie wiem dlaczego, ale trochę kojarzy mi się z Protossem.

 

Nie rozumiem tylko, dlaczego bronią Gali jest łopata – zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłby harpun czy inny trójząb. Z drugiej jednak strony elementy, z których broń jest złożona napawa optymizmem – miecze samurajskie, złota dzida … być może z tych elementów dałoby się zbudować coś ciekawszego.

 

Wniosek – postać ciekawa, ale trochę niedopracowana (nogi). Być może skuszę się na nią, ale chyba tylko ze względu na części.

 

Kopaka Master of Ice (70788)

LEGO BIONICLE Kopaka Master of Ice (70788)

Kopaka jest jednym z bardziej konkretnych Toa, jacy pojawią się w przyszłym roku. Powiem szczerze, jego pierwsza odsłona nie do końca do mnie przemawiała. Kopaka Nuva był już lepiej zaprojektowany. Przedstawiona na zdjęciu postać wygląda bardzo dobrze.

 

Prawdę mówiąc, w modelu nie widzę zbyt wielu wad. Ok, trochę rażą HF-owe stopy, ale nie aż tak bardzo, jak we wcześniejszych modelach. Nie jestem przekonany co do przezroczystych dłoni, być może lepsze byłyby białe, ale … zawsze warto mieć część w dodatkowym kolorze (podmiana potrzebnych elementów to kilka sekund roboty).

 

Pancerz (zbroja, maskowanie naramienników), konkretna broń, ładnie zaprojektowana maska – to wszystko sprawia, że postać odbieram bardzo pozytywnie. Chyba go sobie kupię :)

 

Tahu Master of Fire (70787)

LEGO BIONICLE Tahu Master of Fire (70787)

Najwyższa pora przyjrzeć się liderowi. Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to to, że w porównaniu do Kopaki jest jakiś taki … chudszy. Co jednak nie oznacza, że nie warto się nim zainteresować – zauważcie, że w zestawie otrzymujemy aż 3 sztuki czerwonego opancerzenia (torsów), co może się przydać przy budowie jakiegoś MOCa (czerwony jest na tyle uniwersalny, że z jego wykorzystaniem nie powinno być problemu). Bardzo pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie obudowanie pleców naszego bohatera – czyżby Lego zaczęło się uczyć na błędach? ;) Generalnie pancerz/naramienniki raczej na plus. O stopach już nieraz się wypowiadałem, jestem tylko ciekawy, czy w przypadku Tahu będą przeszkadzać, czy też nie. Deska surfngowa zrobiona z mieczy jak dla mnie bomba (znowu nawiązanie do Toa Nuva). Nie rozumiem tylko, po co mu złote mieczyki – ani to ładne, ani praktyczne … Maska, jak dla mnie na plus.

 

Ocena końcowa – podobnie jak Kopaka, również i Tahu prezentuje się całkiem nieźle. Kopaka jest niby minimalnie lepiej zaprojektowany, ale Tahu posiada sporo przydatnych elementów.

Zobaczymy, jak sytuacja wyklaruje się pod względem cenowym …

 

Lord of Skull Spiders (70790)

LEGO BIONICLE Lord of Skull Spiders (70790)

Czarny charakter (po wyglądzie postaci nie mam wątpliwości, że do dobrych dusz raczej się nie zalicza) prezentuje się ciekawie. Motyw pająków zrobionych z klocków cieszy się sporym powodzeniem. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że zestaw nada się zarówno dla fana Bio, jak i dla miłośników Hobbita (pająki z Mrocznej Puszczy).

 

Trochę szkoda, że twarzą jest torsik z nadrukiem, ale stosowne poprawki można przecież zrobić samemu!

 

Przy opisie zestawów pominąłem kwestię tych małych pajączków (czy co to tam jest). Jak dla mnie jest to zapełniacz do zestawu (chociaż nie ukrywam, że kolor niebieski był dobrym wyborem, bo mając kilka takich pajączków można wykonać nietypowe uzbrojenie kończyn). Dodatkowe, złote maski są dobrym pomysłem, bo dzięki nim będzie można zbudować coś nietypowego.

 

Czy mi się wydaje, czy szkielet bohaterów jest nową częścią?

Reklamy

6 uwag do wpisu “Bionicle 2015 – opinia

  1. Zgadzam sie z twoim zdaniem. Po dluzszym ogladaniu zdjec zauwazylem ze zlota maska z zestawu z pajakiem to ta sama czesc z ktorej skladaja sie te male pajaki. Czyli mozna sie domyslac ze te pajaczki to cos w stylu zakazonych masek z 1 serii lub tych gumowych z bohrokow (maski przejmujace wladze istota ktora ja nosi).

    • Można powiedzieć, że te pająki to połączenie rahi, zakażonych masek, krana oraz visoraków. Ta złota maska w kształcie czahopająka je kontroluje, co jest aluzją do pewnego przedmiotu, który położony na ziemi wzywa całe hordy visoraków w jedno miejsce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s