Hall of Fame: 4# Arctic – cz.1. (2000)

https://farm9.staticflickr.com/8620/15252021243_933ec44a0e_b.jpg

Koniec lat 90′ i początek nowego wieku znane są z kryzysu, jakie przeżywało wówczas TLG. Widać to szczególnie mocno w wielu oficjalnych konstrukcjach modeli, które niejednokrotnie były tak uproszczone, że aż żal było (i nadal jest) na nie patrzeć. Było to przykre tym-bardziej, że wcześniej w ofercie Lego dostępnych było naprawdę wiele wspaniałych zestawów, z których niektóre wyrosły nawet do rangi legend/synonimu słowa „dzieciństwo”, a tu nagle pojawił się taki ogólny spadek formy (myślę tu głównie o serii Town, choć niestety również i inne serie miały poważne problemy).

Z drugiej jednak strony – był to czas, kiedy Lego nie bało się robić eksperymentów, czego konsekwencją było powstanie takich legendarnych serii, jak Rock Raiders czy właśnie Arctic, o którym chciałbym dzisiaj naskrobać parę słów (tym bardziej, że listopad się kończy, święta się powoli zbliżają, a u co poniektórych nawet spadł śnieg).

Seria ta, pomimo ogólnych trudności, potrafiła stworzyć niepowtarzalną atmosferę i stać się na tyle kultową i rozpoznawalną, że po wielu latach Lego zdecydowało się na jej reedycję, choć w nieco bardziej współczesnej postaci.

A zatem – zaczynajmy!

 

 

O serii

W historii Lego już wcześniej pojawiały się zestawy o tematyce arktycznej/lodowej – przykładem może być seria Technic z roku 1986 czy kultowe już Ice Planet 2002. Jednakże to właśnie Arctic z 2000 roku było pierwszą, systemową, arktyczną serią skupiającą się na badaniu bieguna z wykorzystaniem realistycznego sprzętu – co zresztą zostało dość mocno podkreślone za pomocą dodatkowych, klimatycznych fotek dołączanych do instrukcji.

Nie brak tu jednak pewnego elementu fantastyki. Otóż zadaniem naszych badaczy jest odnalezienie lodowych meteorów, w których – jak się wkrótce okaże – znajdują się goście z innej planety …

 

Logo serii:

https://farm8.staticflickr.com/7535/15685660559_dc7021376f_o.gif

 

Ludziki

W skład ekipy naszych badaczy wchodziło łącznie 5 minifigów:

Kapitan
Ross Ranger
Cosmo Cool
https://farm8.staticflickr.com/7477/15845887776_4558c0aa30_o.jpg
 Crystal Aput
https://farm8.staticflickr.com/7486/15685686699_5e04ed8f6e_o.jpg
Doc
https://farm9.staticflickr.com/8677/15684373720_7e46129274_o.jpg
Scooter

Opis postaci na podstawie „Wyścigu Przygód”:

  • Kapitan Ross – twardy i nieustraszony dowódca Badaczy Polarnych
  • Cosmo Cool – specjalista od meteorytów i utalentowany naukowiec wyprawy
  • Crystal – mądra pani biolog
  • Doc – lekarz wyprawy
  • Scooter (ang. Skuter) – mechanik, kierowca i żartowniś z Bazy Polarnej

 

Uważam, że minifigi zostały wykonane naprawdę ładnie (piękne nadruki na torsach, twarze – niektóre znane jeszcze z Extreme Team). Bardzo pociesznym elementem jest kaptur chroniący przed arktycznym zimnem – to właśnie wtedy pojawił się w Lego po raz pierwszy. W przeciwieństwie do nakryć z 2014 roku, nie można było ich obracać wraz z głową minifiga, choć dla mnie nie był to żaden problem …

Na zakończenie tej części tylko dodam, iż zielony torsik Scootera długo był moim ulubionym. W sumie nadal mam do niego pewien sentyment.

 

Zestawy
(2000)

6520 Mobile Outpost

https://farm9.staticflickr.com/8636/15249448154_2753fcb8c4_b.jpg

Chyba każdy z nas marzył o tym zestawie, bo oferował: pojazd gąsienicowy + parę naprawdę eleganckich ludzików + mobilne laboratorium na płozach + białego miśka (swoją premierę miał właśnie w serii Arctic) + płozy. Do tego trochę ciekawych narzędzi (co prawda nie ma ich tyle, co w Res-Q, ale w sumie jakoś fatalnie też nie jest) + plecaki. Mi bardzo podoba się patent na te większe butle – swoją drogą ciekawe co oni w tym przewożą. Tlen? Paliwo? Bimber babuni na rozgrzanie? ;)

 

Zanim dokładniej przyjrzymy się modelom, skierujmy na chwilę wzrok na dodatkowe, klimatyczne ilustracje umieszczone w instrukcji:

https://farm8.staticflickr.com/7571/15685686539_1a0bdfff83_z.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7573/15685934897_164744359f_z.jpg

fajna rzecz – zwłaszcza, gdy nie masz pomysłu, co mógłbyś zbudować! Tak sobie myślę, że gdyby nie kryzys, to seria Arctic I mogłaby być jeszcze bogatsza, np. o pingwiny czy samoloty.

 

Powróćmy jednak do naszych modeli.

 

Mimo, iż skuter jest najmniejszym pojazdem, potrafi on pomieścić potrzebny sprzęt:

https://farm8.staticflickr.com/7523/15871706125_881821964e_b.jpg

 

Przyjrzyjmy się teraz pojazdowi gąsienicowemu:

https://farm8.staticflickr.com/7495/15684185568_9c19c6ed72_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7564/15684185358_036bb38b7c_b.jpg

Nie wiem jak Wam, ale ta maszyna nadal mi się podoba (i chyba nie skłamię, jeśli napiszę, że jest najładniejszym pojazdem gąsienicowym z całej serii). Jest tu w zasadzie wszystko, o czym mógłby marzyć niejeden arktyczny badacz – ciepła i bezpieczna kabina dla kierowcy (aby dostać się do środka, wystarczyło otworzyć główny właz na dachu), jak również skrzynia na sprzęt/narzędzia. Linę umieszczoną z przodu można było łatwo wyciągać, co dodatkowo uatrakcyjniało pojazd. A, i grzechem byłoby nie wspomnieć o gumowych gąsienicach, które co prawda pojawiły się już w 1999 roku przy okazji premiery serii Space Port, jednak to właśnie Arctic przyczyniła się do ich rozpowszechnienia.

 

Przejdźmy teraz do części laboratoryjnej:

https://farm9.staticflickr.com/8569/15684371980_d1f8da0de9_b.jpg

Laboratorium można łatwo otworzyć dzięki białym zawiasom, umieszczonym z tyłu konstrukcji. We wnętrzu, oprócz części stricte laboratoryjnej, znajdziemy coś w rodzaju magazynu do przechowywania ekwipunku naszych badaczy. Jak widać – jest to dość prosta konstrukcja, ale uważam, że wykonano ją starannie. Poza tym – kto powiedział, że nie można zrobić poprawek wykorzystując własne klocki?

W zasadzie to mnie zdziwiła tylko 1 rzecz – dopiero teraz dowiedziałem się, że laboratorium wymaga wykorzystania dwóch par płóz!

 

Końcowa konstrukcja prezentuje się następująco:

https://farm8.staticflickr.com/7562/15871704515_76a3029b4c_b.jpg

jak dla mnie laboratorium w 100% spełnia swoje zadanie. Ok, może trochę nie podoba mi się radar, gdyż za bardzo przypomina „oko” pojazdu z Insectoids (1998), ale to jest raczej drobnostka.

 

Złożony zestaw:

https://farm8.staticflickr.com/7528/15685933377_b49a6d8459_b.jpg

Tak sobie myślę, że jeśli ktoś chciałby samemu zbudować arktyczną bazę, ale nie stać go było na największy zestaw – mógł zaopatrzyć się właśnie w powyższe laboratorium (ściany są co prawda pojedynczymi elementami, ale wydaje mi się, że można z nich ukształtować całkiem przyjemny budynek).

 

I garść kolejnych, klimatycznych fotek:

https://farm8.staticflickr.com/7519/15871058922_b264630470_z.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8575/15685684449_fd2906f4fb_z.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8582/15684371200_0b9f750ba5_z.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7534/15871703565_67947bcd89_z.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7550/15249445364_782664a6df_z.jpg

… tyle tu tego, że aż dziw, że Arctic musiało czekać aż 14 lat na reedycję. Tak dużo tu potencjalnych modeli … (np. psi zaprzęg).

 

 

6570 snowmobile

https://farm8.staticflickr.com/7472/15685932657_757b32e293_o.jpg

Brickset krzyczy, że powyższy zestaw nigdy nie został wydany. A Peeron uparcie uważa, że pochodzi on z 1998 roku (rok wydrukowany na instrukcji – czyżby wtedy Lego zaczęło tajemną realizację Arctic?).

Gdzieś wyczytałem, iż niegdyś była dostępna książeczka „LEGO: Mission in the Arctic„, gdzie właśnie wystąpił bardzo podobny model.

https://farm8.staticflickr.com/7550/15869709241_19518faf67_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7490/15685683609_92cd9fb188_b.jpg

Nie byłem wielkim fanem skuterów Arctica, ale gdyby jakimś cudem Lego zdecydowało się na produkcję tego zestawu, to całkiem możliwe, że skusiłbym się na niego. Bo nie dość, że jest on bogaty w szare płozy, to jeszcze minifig otrzymuje kompletny ekwipunek (z rakietnicami do chodzenia po śniegu, aparatem i plecakiem włącznie!). Zresztą sam model jako taki też nie jest taki najgorszy – być może pewną zasługę mają tu skosy, umieszczone po bokach, bo dzięki nim kształt skutera wydaje się ciekawszy.

 

 

6573 Arctic Expedition

https://farm9.staticflickr.com/8669/15684370370_72c61baca9_b.jpg

Dla mnie to zestaw-legenda! Nadal go mam i wciąż uważam jego zakupienie za jedną z moich lepszych inwestycji z czasów dzieciństwa, bo to właśnie dzięki niemu otrzymałem swoje pierwsze w życiu gąsienice (które po dziś dzień używam w swoich konstrukcjach), jak również przezroczysty meteor, pająka-kosmitę, rewelacyjne ludziki z ekwipunkiem, czy wreszcie – charakterystyczną szybę, dzięki której udało mi się stworzyć wiele wspaniałych i niepowtarzalnych pojazdów. Sam model może trochę futurystyczny, ale wciąż mi się podoba – to chyba z uwagi na ten pług, umieszczony z przodu. W sumie, jak ktoś ma ochotę, to może go z powodzeniem wykorzystywać jako odśnieżarki w swoim mieście.

Jest kilka rzeczy, do których mógłbym się przyczepić – brak plecaka charakterystycznego dla serii, trochę mała liczba narzędzi (gdzie młot pneumatyczny!? gdzie piła tarczowa!?) oraz brak kapturka i rakietnic dla zielonego ludzika. No i szkoda, że projektanci nie dali tu jakiejś linki z hakiem, choć w sumie dla mnie to nie był problem – bo w końcu od czego były części z Res-Q? ;)

Model był tańszy od 6520 (pamiętam tylko, że 6573 kosztował coś około 60 zł), więc jeśli komuś zależało na najtańszym zdobyciu gąsienic – był to idealny wybór.

 

https://farm8.staticflickr.com/7573/15685932147_dbd739b3a1_b.jpg

zwróćcie uwagę na mocowanie pługu do pojazdu:

https://farm9.staticflickr.com/8622/15684182138_5ee1844a94_b.jpg

 

Gotowy model:

https://farm9.staticflickr.com/8660/15869707881_32bd9bcc66_b.jpg

… ten pojazd dał mi mnóstwo radochy – czy to przewożąc z tyłu meteor, czy też odśnieżając drogę … ;)

 

Drugi pojazd jest mniej okazały, ale posiada sporo przydatnych elementów:

https://farm8.staticflickr.com/7461/15685682089_777245071f_b.jpg

Wygląda mi to na jakiegoś zdalnie sterowanego robota – co sugerowałby pilot z komputerkiem, trzymanym przez niebieskiego minifiga. Ot, taki pojazd, przydatny gdy trzeba poruszać się w mniej dostępnych miejscach.

 

Garść kolejnych ilustracji:

https://farm9.staticflickr.com/8571/15684368230_f880426ce0_z.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8639/15685681069_1a1378efbd_z.jpg

 

6575 Polar Base

https://farm8.staticflickr.com/7474/15684366870_3838462c87_b.jpg

Co jak co, ale ta baza arktyczna udała się Lego wyjątkowo dobrze – i chyba nie będzie w tym krzty przesady jeśli napiszę, iż zasługiwała ona na miano kultowej (co w okresie kryzysu można uznać za spore wyróżnienie). Zestaw wielce bawialny i pomimo prostoty godnie reprezentujący nazwę Lego w tych trudnych czasach. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że zaprezentowany tu budynek jest dużo ciekawszy od jej odpowiednika z 2014 roku – być może dlatego, że oprócz koloru pomarańczowego mamy tu sporo niebieskiego oraz szarego, co razem po prostu dobrze wygląda. A może też dlatego, że oprócz elementów realistycznych, takich jak np. pojazdy, TLG pozwoliła sobie na odrobinę abstrakcji – co zresztą widzimy w postaci kosmitów ukrytych w bryłach lodu – szczerze mówiąc, mi ten koncept dużo bardziej przypadł do gustu niż oklepane już kryształy. Ale może macie inne zdanie?

 

Budynek sprawia wrażenie zwartej całości, co jest chyba lepsze, niż budowa domków z otworami do zabawy z tyłu. Jeśli jednak myślicie, że przez to całość traci na bawialności, to jesteście w błędzie – ale o tym napiszę później.

 

Co mi się jeszcze podoba w tym zestawie? Niedźwiedź, akcesoria, narzędzia, ludziki, pojazd na gąsienicach, baza … Słowem wszystko. No, prawie wszystko – helikopter do najpiękniejszych nie należy, choć w sumie można samemu go zbudować od zera według własnej koncepcji. Czy zamiast helikoptera nie lepszy byłby samolot? Cóż, myślę, że nie, a to z kilku powodów:

– helikopter ułatwia potencjalną akcję ratunkową (zauważcie, że na biegunie sporo jest szczelin w podłożu, do których może wpaść nieostrożny podróżny)

– cena zestawu gwałtownie by wzrosła

– patrząc na różne zestawy z tego okresu można przypuszczać, że model do pięknisów by nie należał

Tak sobie teraz myślę, że w sumie 6575 można by stosunkowo łatwo przerobić na polarną bazę wojskową, w której przetrzymywano by jakieś głowice atomowe …

 

Ok, podzieliłem się z Wami swoimi ogólnymi  przemyśleniami, przejdźmy zatem do szczegółów.

 

Instrukcja całego zestawu została podzielona na kilka niezależnych modułów, co znacznie ułatwiało budowę młodym budowniczym. Dotyczy to nie tylko budowy pojazdów, ale i całego budynku.

 

Pojazd gąsienicowy:

https://farm8.staticflickr.com/7465/15685680219_5867492271_b.jpg

 

Jak widać, pojazd gąsienicowy miał dość ubogą kabinę:

https://farm8.staticflickr.com/7507/15249440474_897250efc6_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7571/15871052962_337c3142a5_b.jpg

w moim odczuciu lepszą miał model z 6520 Mobile Outpost. Nie oznacza to jednak, że powyższy pojazd uważam za jakiś beznadziejny czy coś – jest całkiem zgrabny, choć jak dla mnie nie wykorzystano tu w pełni jego potencjału.

Dużym plusem jest kolorystyka modelu – zamiast robić całość w jednym, pomarańczowym kolorze, TLG pozwoliło na umieszczenie wstawek w w kilku innych, dzięki czemu konstrukcja nie wydaje się być taką jednolitą masą. Całość jest zrobiona bardzo prosto, ale jak dla mnie – może być. O, i nawet ma ramię, nieco przypominające to z Aquanauts czy Divers – dużo, dużo lepsze od tych „klockowatych”, które pojawiły się np. w Jacku Stonie czy w Town …

Warto też podkreślić, że z tyłu można umieścić jakiś pakunek celem transportu – obojętne, czy to będzie zamrożony skorpion, czy jakieś narzędzia …

 

Helikopter:

https://farm8.staticflickr.com/7523/15685678929_6a468aea9d_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7547/15845879176_e3c0b1d344_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7506/15685678499_2270546c34_b.jpg

W zasadzie to wydaje mi się, że w powyższej konstrukcji – poza ładną kolorystyką – nie ma nic ciekawego. Ot, taki wypełniacz zestawu, choć trzeba przyznać, iż bardzo bawialny.

Tak sobie myślę, że z powyższej szybki można by spróbować zrobić kabinę dla jakiegoś klasycznego mecha – wiecie, takiego w stylu Mech Warrior czy mojego ukochanego Earthsiege 2. O, i wówczas baza polarna ze schronem na głowicę atomową byłaby jak znalazł! Tylko dorobić jakiś hangar dla niego i będzie super ;)

 

 

Baza składa się z 4 niezależnych modułów, które możemy dowolnie łączyć i rozdzielać – dzięki takiemu systemowi zabawy budynek jest bardzo bawialny, a i nie traci nic na wyglądzie.

 

Pierwszym modułem jest fragment z wieżą kontrolną:

https://farm8.staticflickr.com/7554/15871051562_df9c5e8e8b_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7461/15249438454_f1e22b82fa_b.jpg

We wnętrzu umieszczono kilka podstawowych narzędzi. Niby tego niewiele, ale zawsze można podratować się serią Res-Q ;)

 

https://farm9.staticflickr.com/8582/15871695585_1ec3a34a86_b.jpg

Muszę przyznać, iż patent na te niebieskie skosy został całkiem nieźle przemyślany. I tak, te żółte paski to są naklejki.

 

https://farm9.staticflickr.com/8677/15252036343_5bb8346d6e_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8623/15252035823_3fb119d052_b.jpg

Zwróćcie uwagę na ekran, umieszczony za czerwonym fotelem!

 

https://farm8.staticflickr.com/7477/15685674999_8a9bb99ae6_b.jpg

Sama wieża to dosłownie kilka klocków, ale połączonych tak dobrze, iż zapewne niejeden dzieciak do niej wzdychał, próbując ją odwzorować ze swoich części. Cóż, jeśli przypadkiem był posiadaczem jakiejś większej łodzi Aquanautów, to miał ułatwioną sprawę …

 

https://farm8.staticflickr.com/7523/15845875896_285e6bfc8f_b.jpg

Gotowy, główny moduł:

https://farm8.staticflickr.com/7555/15684361190_7c59032039_b.jpg

 

Moduł drugi – pomieszczenie lekarza:

https://farm8.staticflickr.com/7539/15871693025_1ab041828d_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8677/15871692695_c8ed922a0a_b.jpg

Tu trochę boli, iż notes i przyrząd do osłuchiwania są tylko naklejką, umieszczoną na tilesie 2×2  – to jedna z kilku rzeczy, które mi się tu nie podobają …

 

Gotowy moduł prezentuje się tak:

https://farm8.staticflickr.com/7526/15845873986_f6b2743728_b.jpg

w moim odczuciu – prosto, ale ładnie. Grunt, że czuć tu arktyczny klimat  i że nie jest nudno! Teraz naszym bohaterom nie straszne zapalenie gardła!

 

 

Trzecia część – laboratorium:

https://farm9.staticflickr.com/8674/15869698391_ba48c93565_b.jpg

Dość fajną częścią laboratorium jest lupa powiększająca, umieszczona w jego wnętrzu:

https://farm9.staticflickr.com/8595/15249431284_6163b71a22_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7489/15249430844_6807dfa340_b.jpg

Rozsuwany właz jest zbudowany z kilku elementów, w tym m.in. z dziwnych szarych skosów:

https://farm9.staticflickr.com/8602/15249430654_29c0578b5f_b.jpg

 

Gotowy moduł:

https://farm9.staticflickr.com/8584/15684168308_9964a93f5f_b.jpg

 

Wejście do bazy wciąż wygląda bardzo nowocześnie.

 

Ostatni moduł:

https://farm8.staticflickr.com/7469/15685918167_af1e786244_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7496/15685917767_4d10e57779_b.jpg

Gotowa konstrukcja:

https://farm8.staticflickr.com/7583/15871687725_c9e89be189_b.jpg

Powyższy moduł jest idealnym przykładem tego, że pomimo użycia mało ciekawych elementów można zbudować coś ciekawego.  Bardzo spodobało mi się wykorzystanie żółtych rur. Także antena jest niczego sobie.

 

Ostatnim modelem jest skuter śnieżny:

https://farm8.staticflickr.com/7556/15845868966_09483f9814_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8671/15685667639_e7c83acc13_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7528/15871041032_fe64de4804_b.jpg

I również tutaj, pomimo swojej prostoty – model wyszedł całkiem nieźle. Dużym plusem jest użycie aż 6-ciu płóz!

 

6576 sledge

https://farm8.staticflickr.com/7556/15727559908_46dc36f931_o.jpghttps://farm8.staticflickr.com/7557/15249427544_86303fc987_o.jpg

Kolejny zestaw, który według Brickseta nie istnieje. Peeron zaś uparcie uważa, że zestaw istniał i dostępny był w 1998 roku.

Trochę mnie to zainteresowało, więc zacząłem wygrzebywać internety. Ostatecznie udało mi się dowiedzieć, iż zestawik faktycznie nie został nigdy wydany, natomiast napis na instrukcji „copyright 1998” sugeruje, jakoby miał on pochodzić z 1998 roku.

W sumie szkoda, że pozostaje on zestawem-widmo, bo „czerwony kapturek” pewnie niejednemu przydałby się w niejednej konstrukcji (oczywiście pomijam tu Kapturka z wersji kolekcjonerskich minifigurek, gdyż jej kapturek bardziej przypomina kapturek Sithów czy innych Star Warsów – ten w powyższym zestawie jest dostosowany do ekspedycji polarnych).

https://farm9.staticflickr.com/8610/15869692561_49dc8dbd7d_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8643/15249427344_fa86c96668_b.jpg

 

6577/6626 Snow Scooter

https://farm8.staticflickr.com/7527/15871685635_abca497ed9_b.jpg

Co tu dużo mówić – jest biegun, jest śnieg to i musi być szybki transport – skuter! Konstrukcja prosta jak cep, ale bardzo bawialna – i w sumie wygląda na dość pocieszną (choć pewnie bardziej pocieszny byłby psi zaprzęg, ale nie możemy za dużo wymagać od klocków z tamtego okresu – wszak kryzys firmy dawał o sobie dość mocno znać … ).

Brickset mówi, że 6577 był polybagiem, podczas gdy 6626 znaną nam wersją pudełkową.

https://farm9.staticflickr.com/8606/15249427034_1c2ac7973f_o.png

Czego mi brakuje w tym zestawie? Żółtych płóz! No cóż, ale przynajmniej otrzymujemy ładnego ludzika z zielonym kapturem, 2 piły mechaniczne i 2 szare narty, więc może nie jest tak źle …

 

6578 Polar Explorer

https://farm8.staticflickr.com/7560/15249426704_6b03d720fe_b.jpg

Nie jestem pewien, czy model ten dostępny był w Europie, czy tylko w USA. Był on o tyle wyjątkowy, że jako jedyny zestaw z Arctic posiadał element góry lodowej (to ciekawe, że rzecz dzieje się niby na biegunie, a wszędzie tak czysto – brak jakiejś choćby najmniejszej zaspy śnieżnej … ). No i do tego – niebieski, śliczny pająk!

https://farm8.staticflickr.com/7517/15685914897_e05668577b_b.jpg

Tym razem minifigowi poskąpiono jakichkolwiek nart/rakietnic, ale nie powinniśmy narzekać – w końcu była to świetna okazja na zdobycie szarego plecaczka!

 

6579 Ice Surfer

https://farm9.staticflickr.com/8645/15684164008_713e1477b3_b.jpg

Jeden z kolegów dostał ten zestaw na urodziny. Nie byłem jakimś fanem tego typu pojazdów, toteż zaprezentowany model mnie nie oczarował, choć muszę przyznać jedno – po ustawieniu go na śliskiej powierzchni i dmuchnięciu w żagiel, całość zgrabnie się poruszała (swoją drogą, to powyższy model kojarzy mi się z podobnym zestawem, który wyszedł kilka lat wcześniej wraz z pojawieniem się Extreme Team). Części, znajdujące się w secie są nawet ciekawe – głównie z uwagi na narty (3 sztuki) i ludzika. Także nadruk żagla jest niczego sobie.

 

W sumie to nie rozumiem jednej rzeczy – co robi ten szary komputerek umieszczony po lewej stronie na zdjęciu? Czyżby był to jakiś licznik sprawdzający czas okrążenia? A może jakiś termometr albo inne urządzenie do pomiaru pogody?

https://farm9.staticflickr.com/8598/15684351610_d7d81122ee_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7546/15871684335_ceb058596a_b.jpg

Gdy po upływie tych 13-14 lat patrzę na powyższy zestaw to dochodzę do wniosku, że być może warto spróbować by samemu zbudować coś podobnego. Bo ogólna koncepcja jest fajna – pojazd poruszający się po oblodzonej powierzchni z wykorzystaniem naturalnej energii – wiatru. Problem pojawia się tylko, gdy tego wiatru nie ma …

 

 

6586 Polar Scout/ 6569 Polar Explorer

https://farm8.staticflickr.com/7557/15869690521_0b8131de40_b.jpg

Na pierwszy rzut oka przedstawiona tu konstrukcja może wydawać się strasznie kwadratowa, a przez to – nieciekawa, ale jest kilka argumentów przemawiających na jego korzyść. Po pierwsze: ludzik – choć w sumie nie wiem, czy warto o tym pisać, bo ludziki były w każdym zestawie, więc idźmy dalej. Szary plecak – no, to już coś bardziej konkretnego. Do tego piła tarczowa + kilka innych narzędzi oraz para nart. Robi się ciekawiej. Do tego bryła lodu z unikalnym przezroczystym skorpionem (jak ktoś z Was czytał „Wyścig Przygód” to powinien pamiętać, iż powyższy stwór lubił strzelać laserem z odwłoka – nie pytajcie mnie o logikę ;) ) oraz polarny MISIEK (najtańszy zestaw Arctic, w którym można go było nabyć).

 

https://farm9.staticflickr.com/8663/15684162638_ac0507f01a_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8585/15685913037_0809f1d614_b.jpg

Sam pojazd może i mało ciekawy, ale podoba mi się, że jego przyczepka była otwierana, umożliwiając włożenie do niej potrzebnych narzędzi:

https://farm8.staticflickr.com/7572/15871682555_2672056b39_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8579/15684349360_d432731833_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7527/15869688591_c9df5a99cb_b.jpg

W zasadzie to przyczepka nie wygląda źle, gorsza jest natomiast przednia część, która prezentuje się po prostu nieciekawie (zapewne ze względu na to, iż wykorzystano tu spore, pojedyncze elementy – być może wykorzystanie kilku niezależnych części umożliwiłoby uzyskanie lepszego efektu).

 

Mimo to uważam, że zestaw był wart zainteresowania – choćby ze względu na wspomnianego już MIŚKA!

 

 

Katalog:

https://farm8.staticflickr.com/7538/15252021743_c6ae815a7b_o.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8627/15871681275_c768cac89d_o.jpg

Nie znam niemieckiego, a wersji anglojęzycznej (ani tym bardziej – polskiej) powyższego katalogu niestety nie udało mi się znaleźć, co jednak nie zmienia faktu iż powyższe kilka stron potrafiło rozbudzić wyobraźnię młodego budowniczego …

 

katalog 2001:

https://farm8.staticflickr.com/7489/15685910817_83ee17d9fe_b.jpg

Niestety Arctic – podobnie jak Divers – było serią, która na rynku przetrwała dość krótko …

 

Dodatek:

Tak sobie myślę, że gdyby Lego wyprodukowało pojazdy z nowego Arctic w oryginalnej kolorystyce, prezentowałyby się dużo lepiej:

https://farm3.staticflickr.com/2812/13507187203_c9cfea886e_b.jpg

MOC by Garry

 

Nie mam nic przeciwko kolorowi pomarańczowemu (sam strasznie się jarałem swoim 6573), ale uważam, że zestawy z 2014 roku są zbyt jednolite kolorystycznie, przez co stają się mniej atrakcyjne.

 

Przeszukując internety znalazłem jeszcze taką ciekawą pracę:

Osoby zainteresowane zapraszam do obejrzenia dodatkowych zdjęć, zwłaszcza czerwonego pojazdu, który wygląda dość realistycznie. LINK

 

W zasadzie to nie musimy szukać daleko, aby znaleźć jakąś fajną pracę zrobioną w klimatach arktycznych – doskonałym przykładem jest Baza Arktyczna kolegi BobofrutX’a z początku 2011 roku:

LINK

 

Podsumowanie:

Szkoda, że „klasyczna” wersja Arctic doczekała się raptem kilku zestawów, bo tematyka, którą starała się podjąć była bardzo ciekawa, ale nie została w pełni wykorzystana. Powiem tak – obecnie Lego często sięga do swojego dorobku z lat wcześniejszych, a na 2000 rok musiało wymyślić coś całkiem nowego (i jak się okazało – udało im się to całkiem nieźle). Do tego, gdyby się uprzeć, to powyższą serię można świetnie dopasować do innych, już istniejących – przykładowo, w 1999 roku zadebiutowała pod-seria Town: Space Port, gdzie też pojawił się motyw spadających meteorytów na ziemię (całkiem możliwe, że część ich odłamków znalazło się na biegunie, z których potem wypełzły kosmiczne stworzenia, które nasi dzielni arktyczni zdobywcy starali się za wszelką cenę poznać i zbadać. Ale możemy pójść o krok dalej i kontynuować nasze fantazjowanie – a co, jeśli któregoś pięknego dnia z dna morza arktycznego wyłoniła się łódź podwodna Aquanautów? Co wtedy powiedzieli by Aquanauci, widząc bazę arktycznych badaczy? Czy dokonaliby wymiany handlowej kryształów za stworzenia z kosmosu celem przepędzenia Aquasharków?

Była seria podwodna? A co, gdyby nagle jakiś nieostrożny pilot samolotu trafił w sam środek burzy śnieżnej i został zmuszony awaryjnie lądować?

 

Junioryzacja i uproszczenie modeli z powyższej serii było widoczne, jednakże nie w takim stopniu, aby jej nie polubić. Trochę szkoda, że dość szybko znikła, pozostawiając pewien niedosyt – no bo zobaczcie sobie zdjęcia z bieguna, dołączane do instrukcji – taki psi zaprzęg czy chociażby kolonia pingwinów świetnie wzbogaciłyby serię i być może przyczyniły się do szybszego wyjścia Lego z kryzysu.

 

Uważam, że pierwsza arktyczna seria zasłużyła na wzmiankę w „The Hall of Fame”, bo była tak wyjątkowa, że pomimo problemów TLG trzymała (i w sumie nadal trzyma) wysoki poziom.

 

BTW. To jeszcze nic pewnego, ale być może wkrótce pojawi się kolejny artykuł dotyczący tej serii – m.in. opis tego, na czym wzorowali się projektanci Lego, tworząc ją. Będzie też kilka prototypowych serii ;)

Reklamy

7 uwag do wpisu “Hall of Fame: 4# Arctic – cz.1. (2000)

  1. Pingback: Lego Arctic (2000) by QQS | Lego's soul

  2. Pingback: LEGO Arctic – o serii okiem QQSa | 8studs

  3. Te zestawy jednak nie są już zbyt fajne. Bazy składają się z bardzo dużych klocków. Te skosy i panele na ściany. Seria z 2014 roku wydaje się być lepsza. Te jest jednak dotknięta przez kryzys.

  4. Pingback: Technicfig – niedoceniony bohater … | Blog QQS'a

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s