mój wspólny projekt z LEGO Polska: #4 modele, cz.10. – Zar’ratux

Najwyższy czas odkryć wszystkie karty na stół! Tak naprawdę wcześniejsze modele były tylko przystawką przed daniem głównym. W zasadzie to mogło by ich nie być – ale stwierdziłem, że jak już LEGO dało mi tyle klocków, to chyba warto sprawdzić co też można z nich zbudować …

Model główny powstał jako pierwszy, ale publikuję go jako ostatniego – myślę, że to dobra wiadomość dla osób, które nie przepadają za Bioniclami. W niedalekiej przyszłości planuję zrobić jeszcze jakiś wpis podsumowujący, później może jakieś video propagandowe … a następnie przetłumaczenie całości na angielski i wysłanie na EuroBricki (choć to jeszcze nie pewne, zobaczymy).

Ok, koniec mojego ględzenia, najwyższy czas, by model główny ujrzał światło dzienne! Przed Wami – legendarny smok, Zar’ratux!

 

10. Zar’ratux the Dragon
https://farm8.staticflickr.com/7568/16070107119_bf7880a40a_b.jpg

BRICKSHELF
FlickR (galeria zbiorcza)
DeviantArt (galeria zbiorcza, zapasowa)

Wyraz „smok” wielu kojarzy się z olbrzymią i bezwzględną bestią, o dość niskim ilorazie inteligencji, ale skórą tak mocną, że aby zabić taką istotę trzeba się nieźle namachać mieczem – zakładając oczywiście, że wcześniej sami nie zginiemy… Nawet, jeśli jest w tym trochę prawdy, to Zar’ratux stanowi istotny wyjątek. Ale idźmy po kolei.

Zar’ratux to legendarny smok strzegący największej tajemnicy Krainy. Wśród wielu pokoleń Matoran krążyły różne historie na jego temat, ale wszystkie miały pewien człon wspólny – tak zrodziła się legenda Zar’ratuxa, Pierwszego Strażnika Krainy.

Legenda głosi, że Zar’ratux zrodził się podczas tworzenia świata – choć niewykluczone, że istniał już wcześniej. W każdym razie, gdy wielcy Tytani kształtowali świat, Zar’ratox już istniał. Wiadomo też, że gdy między tytanami wybuchła Wielka Wojna, wówczas po stronie Czcigodnych stanął też Zar’ratux. Dobrzy zwyciężyli, ale świat został prawie doszczętnie zniszczony.

Po wypędzeniu Synów Cienia, dobrzy Tytani wzięli się do pracy, aby odbudować świat i przywrócić mu utracony blask. Tym razem jednak byli bardziej ostrożni, dlatego też zdecydowali się pozostawić na świecie strażnika. Tym strażnikiem został właśnie Zar’ratux. Tytani dali mu jeszcze jedną misję – aby strzegł Tajemnicy Krainy. Ale czym była ta tajemnica, ani nawet czy w ogóle istniała – tego nie wiedzą najstarsi mędrcy (jak już wcześniej wspomniałem, opowieści o Zar’ratuxie są liczne i niektóre rzeczy – jak to czasem bywa – mogły zostać dodane przez kolejne pokolenia). Wiadomo jedynie, że Tytani opuścili Krainę, a Zar’ratux pozostał, aby jej strzec.

I tak Zar’ratux oblatywał Krainę wypatrując wszelkiego zagrożenia. Ale nic nie nadchodziło. Nie oznacza to jednak, że Pierwszy Strażnik nie miał co robić – oj, co to, to nie! Był on bardzo inteligentny i wielce doświadczony, dlatego starał się przekazywać swoją wiedzę innym stworzeniom, wśród których istotne wyróżniały się pewne człekokształtne istoty. Zar’ratux szybko pojął, iż istoty te są w stanie się więcej nauczyć od pozostałych stworzeń, dlatego starał się za wszelką cenę przekazać im jak najwięcej wiedzy.

Wśród owych istot wyróżniał się pewien zielony mieszkaniec. Traktował Zar’ratuxa jak swojego mentora. Zar’ratux zaś widział w nim przyszłego przywódcę, dlatego, gdy wybiła odpowiednia godzina, przekazał mu moc, dzięki której nasz zielony bohater mógł kontrolować moc powietrza. I tak oto narodził się Pierwszy Lider, znany też jako Bohater Powietrza.

Zar’ratux wiedział, że to, co zrobił było właściwe, jednak po przekazaniu mocy naszemu bohaterowi, smok postanowił odpocząć i usnął gdzieś we wnętrzu Gór na kilka tysiącleci, aby zregenerować siły i swoją moc (smoki bowiem mają dar regeneracji mocy). Tysiąclecia mijały, mądre istoty przekształciły się w Matoran, a Pierwszy Lider rządził w pokoju i harmonii Krainą – do czasu przybycia Ciemnego Lorda. Ale to już inna opowieść …

W odniesieniu do współczesnej historii – nasi bohaterowie wyruszyli na długą i niebezpieczną wyprawę celem odnalezienia Zar’ratuxa, by ten pokonał Ciemnego Lorda i przywrócił utracony ład w Krainie.

Czy tworząc bestię wzorowałem się na czymś konkretnym? Cóż, i tak i nie. Gdy człowiek pierwszy raz na oczy widzi 50kg klocków w pokoju trochę głupieje, bo nie wie od czego ma zacząć ani co też zrobić. Dopiero z czasem pomysły przychodzą …

Ale, jak już wiecie, bardzo lubię Warcrafta, dlatego pewnym natchnieniem było dla mnie to zdjęcie:

https://i1.wp.com/p1.pichost.me/640/12/1351996.jpg

 

Przejdźmy teraz do głównego modelu. Na sam początek – trochę zdjęć pokazujących ogólną sylwetkę potwora:

https://farm8.staticflickr.com/7476/16068873210_28980527e7_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8667/15633839754_6e4d204a46_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8608/16256242995_a419b514e5_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7482/16068714278_cf2544e6cc_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7500/16230339326_a5c15c4303_b.jpg

Ile się namęczyłem nad zdjęciami (zwłaszcza nad tym ostatnim, arrrghhhh…) tyle mojego. Tym bardziej, iż smok to jedna z moich największych konstrukcji Bionicle, jakie udało mi się do tej pory zrobić. To też wyjaśnia, dlaczego jest on praktycznie cały czas w 1 pozie – mimo, że kończyny/skrzydła mogą się poruszać.

 

Teraz kilka bardziej szczegółowych profili:

https://farm8.staticflickr.com/7570/16070106869_ab3f2c770a_b.jpg

Jeździec Smoka – to brzmi dumnie! I tak trochę Warcraftowo …

 

https://farm8.staticflickr.com/7473/15633837864_75f6c0c58b_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7520/16070398267_9f5bc17bec_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8580/16254408441_191bd5d18a_b.jpg

Pyszczek może i nie ma zębów, ale uznałem je za niepotrzebne – po prostu taki bardziej mi się podoba :)

 

Detale:

https://farm9.staticflickr.com/8588/16070400957_2070a3796e_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7468/15636361803_3de6803f42_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7495/16230340596_185eebdf1a_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8588/15636362993_41e50036aa_b.jpg

Tutaj musimy się na chwilkę zatrzymać. Jak pewnie się domyślacie, konstrukcja jest ciężka i wcześniej dość często się przewracała, dlatego też zdecydowałem się nieco umocnić kończyny naszemu smoczkowi – efekt jest taki, że wszystko się trzyma, jako-tako wygląda … i MOŻNA SIĘ TYM BAWIĆ!!!

 

https://farm8.staticflickr.com/7537/15633844004_ec7f1a1c70_b.jpg

https://farm8.staticflickr.com/7535/16070404547_1d4b6c0a93_b.jpg

https://farm9.staticflickr.com/8604/16068878550_8a286a1a66_b.jpg

Kończyny są niby ok, choć w momencie ich projektowania trochę żałowałem, że Lego nie dostarczyło mi tych większych torsów. No i jak łatwo możecie się domyślić – cały projekt wymagał tyle podstawowych łączników, że musiałem użyć zapasu z kolejnego pudła.

 

https://farm8.staticflickr.com/7578/16256247905_fa3af25a6b_b.jpg

To coś okrągłego to jest element zbroi na nogach. Konstrukcję tą można bardzo łatwo zrobić po połączeniu tej strzelniczej części z korpusami pająków.

I tak, dałoby się zrobić z tego samochód – sam próbowałem – ale limit 2 tygodni nie pozwolił mi na rozwinięcie powyższej koncepcji …

 

https://farm8.staticflickr.com/7501/16230344276_bde783ec81_b.jpg

Skrzydła. Wiem, że wielu osobom nie podobały się skrzydła od Lorda\Bohatera Powietrza, ale tu innego wyjścia nie było – musiałem zredukować jego masę maksymalnie, jak to było tylko możliwe (we wcześniejszej wersji próbowałem wyprofilować je za pomocą elementów pancerza, ale szybko okazało się to nieefektywne – głównie ze względu na sporą wagę). Obecne rozwiązanie jest o tyle dobre, iż potwór może spokojnie utrzymać swoje skrzydła w powietrzu (nie opadają), co było też dla mnie dość istotne przy sesji zdjęciowej.

 

I dodatek:

https://farm9.staticflickr.com/8645/15636356573_461a043ede_b.jpg

Ok, zgodnie z historią to się raczej nie wydarzyło, ale pomarzyć sobie można :) A tak swoją drogą – jeśli obiektywnie rzecz ujmując Bohater Ognia jest duży, ale przy smoku wydaje się konusem – to jak duży musi być sam smok? Cóż, wspominałem już, że modele trzymam w dość ciasnym pomieszczeniu, dlatego znalezienie smokowi tymczasowego gniazda nie było takie proste …

 

To tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że model się spodoba, a marudy trochę mniej pomarudzą – choć oczywiście konstruktywna krytyka jest zawsze mile widziana ;) Być może nawet jakiś castlowiec się wypowie, bo smoki i zamki to temat dość pokrewny …

 

A tak swoją drogą – co sądzicie o pomyśle na serię „Bionicle Exclusive”?

Reklamy

3 uwagi do wpisu “mój wspólny projekt z LEGO Polska: #4 modele, cz.10. – Zar’ratux

    • Musiałbyś się zapytać Lego Polska, bo projekt Bionicle 2015 powstał dzięki wypożyczeniu przez nich klocków :)

      Dla mnie ten model był bezcenny (zważywszy, iż powstał jedynie z części mniejszych Protectorów), a i tak miałem przy nim niezłą zabawę!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s