Lego = Jakość? – cz.II.

Cześć!

Dzisiaj kolejny wpis dotyczący dywagacji na temat nurtujący każdego AFOL-a – czy LEGO wciąż można utożsamiać z najwyższą jakością produktów? Powiem wprost – kiedyś nie miałem wątpliwości, ale mam teraz coraz bardziej mieszane uczucia …

Ale do rzeczy – skąd się w ogóle powyższy wątek wziął? Otóż, wyobraźcie sobie, że od jakiegoś czasu robię porządek w swoich klockach (segregacja i takie tam głupoty) – postanowiłem więc, że w ramach powyższej akcji przesortuję również gumki i umieszczę je w osobnych woreczkach foliowych.

Jakież było moje zdziwienie, gdy po wyciągnięciu ich moim oczom ukazał się powyższy, paskudny widok:

… gumki były tak ze sobą zlepione, iż utworzyły jedną, zbitą całość. Próba rozdzielenia ich zakończyła się kompletną porażką (co widać na zdjęciu powyżej). Ja rozumiem, że gumka to dość wrażliwy element, który z biegiem czasu – przy eksploatowaniu jej – musi w końcu pęknąć … No ale, kurcze blade – gdy takie coś dzieje się z gumkami, które były NIERUSZANE i trzymane w sposób, jaki zalecał producent (wybaczcie, że podałem linka z Bricklinka, ale nigdzie nie mogłem znaleźć adekwatnego zdjęcia) – to chyba coś tu nie gra. Nie uważacie? Powiem więcej – ja rozumiem, że te czarne gumki miały większe prawo pęknąć (choć i tak nie powinny), bo w końcu większość z nich pochodzi z końca lat 90, ale te zielone/żółta są (a właściwie – były) stosunkowo nowe.

Nieco mniej drastyczny, ale również niemiły widok związany jest z czerwoną gumką:

… nie muszę chyba dodawać, że również nie była eksploatowana. Ją akurat sobie zostawiłem, bo zachowała jeszcze elastyczność (te zlepione były uschłe, co jest dziwne, bo były trzymane w warunkach pokojowych), więc – być może – dałoby się ją wykorzystać jeszcze w jakimś MOCu …

A teraz przyjrzyjmy się cenom gumek na BL-u.

Rodzaj Przybliżona cena za sztukę (BL, zł)
0.83
0.87
3.48
0.74
0.40

Nie jestem w stanie ocenić, z iloma dokładnie sztukami musiałem się pożegnać, ale zrobiłem przybliżoną estymatę, bazującą na cenach z BrickLinka: myślę, że spokojnie wyjdzie jakieś 10 – 15 zł za kilka małych gumek. Z jednej strony 15 zł to nie tragedia, ale z drugiej – noż kurcze, gumki to takie małe elementy i muszą tyle kosztować? To już chyba bardziej opłaca mi się kupić jakieś lewe gumki na targu, bo za tą cenę będę mieć cały komplet, a i ich ewentualne zniszczenie nie będzie takie bolesne, jak miało to miejsce z LEGO (które nie dość że drogie, to wcale nie odznacza się najwyższą jakością – przynajmniej jeśli chodzi o gumki). A potem się okaże, że nagle strzelą jakieś inne elementy – i koszty takich pojedynczych transakcji będą rosły … ehh…

Przykre, tym bardziej, że PODOBNO – LEGO zależy na jak największej jakości. Jest mi po prostu przykro.

 

Marność nad marnościami i wszystko marność …

Reklamy

7 uwag do wpisu “Lego = Jakość? – cz.II.

  1. Pingback: O Displayporcie słów kilka … | Blog QQS'a

  2. Ja tam kupiłem sobie woreczek brązowych i czarnych gumeczek i się nie przejmuję. Jak się ich nie rusza, to wytrzymują. A jak pękają, to nie szkoda, bo za kilka złotych było w paczce dwieście sztuk chyba.

    • Tak z ciekawości – gdzie można takie gumki kupić? Bo powiem szczerze – żal mi trochę kupować te gumki legowe, bo wiem że i tak pękną, a ich cena jest niewspółmiernie wysoka w stosunku do jakości wykonania.

  3. Ja mam całkiem sporo różnych gumę i jak na razie pękła jedna, ale wcale się nie dziwię że tak się stało poprostu nadmiernie ją eksploatowałem. Reszta zaś jest ciągle trochę na ciągnika bo nie zdejmowałem ich z oficjalnych zestawów lego i jak na razie nie mam do nich zastrzeżeń.

    Inną drogą pozostałe rodzaje elementów tj. serki 1×1 które pękają z przodu elementu. Można to zaobserwować w prawie wszystkich klockach. Tak samo dzieje się z brickami 1×1 i 1×2 czy systemowymi grilami.
    Całe szczęście że elementy technic są wytrzymalsze;)

  4. Mi zdarzyły się kiedyś ,pęknięte w połowie [wspominane] torsy minifigów. Nie zgodzę się ,że technic są klockami idealnymi ( dobra- lepsze od klasycznych systemów) – chociaż by pęknięcia niektórych axelów ( w moim przypadku tych mniejszych 2 i 4).
    Nie sądze by gumki były obecnie jakimś problemem(przynajmniej dla mnie)- dziewczynom z klasy zabierałem kiedyś gumki z takich specjalnych bransoletek( oczywiście robionych gumkami i szydełkiem) – mocno rozciągnięte były w stanie wytrzymać kilkanaście dni – dopóki nie wynalazłem innych. Kilkadziesiąt ( dobra setki! ) – nie użytych – mam wciąż w szafce a są tam od 1,5 roku (nawiasy są fajne). :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s