Hall of Fame: 4# Arctic – cz.2. (2000)

Cóż, wpis chciałem zrobić wcześniej (na Mikołaja), jednakże wypadła mi jedna dość ciekawa rzecz, w związku z czym musiałem tymczasowo rzucić opis serii i wziąć się za to „coś”. W tej chwili niestety nie mogę Wam powiedzieć, co to takiego – choć bardzo bym chciał to zrobić, ale niestety nie mogę (dowiecie się w styczniu).

Tymczasem powróćmy jeszcze na chwilkę do naszej serii Arctic, aby dowiedzieć się tego, w jaki sposób projektanci stworzyli tę serię i jak wyglądałaby ona, gdyby pojawiła się ona z końcem lat 80 albo z początkiem lat 90, kiedy to junioryzacja nie była aż tak powszechna, a Lego trzymało się jeszcze mocno na rynku.

Poniższe zdjęcia pochodzą ze wspomnianego już kiedyś przeze mnie „Wyścigu Przygód”. Wydaje mi się, że są one na tyle czytelne, że chyba lepiej będzie, żeby one same Wam wszystko opowiedziały – ja tymczasem ograniczę się do kilku słów komentarza, jeśli tylko będzie taka potrzeba.

 

https://farm8.staticflickr.com/7465/15888011049_72995497e8_n.jpg

Czytaj dalej

Hall of Fame: 4# Arctic – cz.1. (2000)

https://farm9.staticflickr.com/8620/15252021243_933ec44a0e_b.jpg

Koniec lat 90′ i początek nowego wieku znane są z kryzysu, jakie przeżywało wówczas TLG. Widać to szczególnie mocno w wielu oficjalnych konstrukcjach modeli, które niejednokrotnie były tak uproszczone, że aż żal było (i nadal jest) na nie patrzeć. Było to przykre tym-bardziej, że wcześniej w ofercie Lego dostępnych było naprawdę wiele wspaniałych zestawów, z których niektóre wyrosły nawet do rangi legend/synonimu słowa „dzieciństwo”, a tu nagle pojawił się taki ogólny spadek formy (myślę tu głównie o serii Town, choć niestety również i inne serie miały poważne problemy).

Z drugiej jednak strony – był to czas, kiedy Lego nie bało się robić eksperymentów, czego konsekwencją było powstanie takich legendarnych serii, jak Rock Raiders czy właśnie Arctic, o którym chciałbym dzisiaj naskrobać parę słów (tym bardziej, że listopad się kończy, święta się powoli zbliżają, a u co poniektórych nawet spadł śnieg).

Seria ta, pomimo ogólnych trudności, potrafiła stworzyć niepowtarzalną atmosferę i stać się na tyle kultową i rozpoznawalną, że po wielu latach Lego zdecydowało się na jej reedycję, choć w nieco bardziej współczesnej postaci.

A zatem – zaczynajmy!

 

 

O serii

W historii Lego już wcześniej pojawiały się zestawy o tematyce arktycznej/lodowej – przykładem może być seria Technic z roku 1986 czy kultowe już Ice Planet 2002. Jednakże to właśnie Arctic z 2000 roku było pierwszą, systemową, arktyczną serią skupiającą się na badaniu bieguna z wykorzystaniem realistycznego sprzętu – co zresztą zostało dość mocno podkreślone za pomocą dodatkowych, klimatycznych fotek dołączanych do instrukcji.

Nie brak tu jednak pewnego elementu fantastyki. Otóż zadaniem naszych badaczy jest odnalezienie lodowych meteorów, w których – jak się wkrótce okaże – znajdują się goście z innej planety …

 

Logo serii:

https://farm8.staticflickr.com/7535/15685660559_dc7021376f_o.gif

Czytaj dalej

Hall of Fame: 3# Divers

Dzisiejszy artykuł poświęcę kolejnej, genialnej serii pochodzącej z roku 1997 (dobry rocznik, c’nie?), będącej pod-serią Town, jakim była Divers (ang. divers – nurkowie). Podobnie, jak miało to miejsce w Aquazone, rzecz dzieje się pod wodą, jednak już nie na dużych głębinach, ale w pobliżu powierzchni. Dlatego chyba nie będzie w tym krzty przesady jeśli napiszę, iż seria ta była idealnym pomostem pomiędzy Aquanautami, a zwykłym miastem (choć równie dobrze Aquazone można zaliczyć do kosmicznych serii – oczywiście przy założeniu, że zwierzęta, takie jak np. rekiny czy ośmiornice schowamy do pudełek … albo, że przywieziono je na inną planetę celem jej kolonizacji – a ponieważ na planecie tej jest mało lądów albo np. wyjście na ich powierzchnię jest niebezpieczne ze względu na promieniowanie – bardziej opłacało się zainwestować w podwodną ekspedycję).

Ok, rozmarzyłem się i znowu zacząłem pisać nie na temat – powróćmy zatem do naszych nurków.

 

O serii

Divers była drugą już podwodną serią, jednak tym razem rzecz działa się znacznie bliżej powierzchni. Nurkowie dostali całkiem nowe kombinezony (z nowymi butlami tlenowymi i charakterystycznymi szybkami), całkiem nowe wyposażenie (nie wiem, czy harpuny wcześniej występowały, czy nie, ale wydaje mi się, że to właśnie Diversi byli pierwsi). Oprócz tego zestawy obfitowały w bogactwo podwodnej flory i fauny – całkiem nowe wodorosty, nowe rekiny-piły, płaszczki …

Warto zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz – o ile Aquazone było bardziej futurystyczne, o tyle Diversi – znacznie bardziej realne, bo w końcu zestawy bazowały na rzeczywistym sprzęcie.

 
Logo serii:

Czytaj dalej

Hall of Fame: 2# Res-Q

Mimo, że lata 1997-1999 obfitowały w bardzo różnorodne zestawy, często słyszę negatywne opinie o setach z serii Town z tamtego okresu. Cóż, był to czas królowania pojazdów z nadrukowanymi światłami na klockach o tak trywialnej konstrukcji, że momentami owe przesadne uproszczenie kuło w oczy i powodowało wypadnięcie ich z orbit. Ok, może troszkę przesadziłem, ale biorąc pod uwagę bogate dziedzictwo serii miastowych, Lego po prostu się wtedy nie postarało (inna sprawa, że wtedy w firmie powoli zaczynał się kryzys, z którego wyciągnęła ich m.in. seria Bionicle). Czy jednak nie było w tej serii nic ciekawego z tamtego okresu? Spróbuję udzielić częściowej odpowiedzi na to pytanie, przedstawiając Wam kolejną już legendę – pod-serię Town, Res-Q.

Zanim zacznę, taka mała ciekawostka – zdecydowałem się zrobić owy mały opis zestawów po zapoznaniu się z opisem Matthewa z bloga Yfoli, który nie funkcjonuje już od wielu lat. Stwierdziłem, że szkoda by było, aby taka perełka się zmarnowała – stąd przedstawienie Res-Q na blogu.

 

O serii

Res-Q była serią, zrealizowaną w ramach klasycznego Town, skupiającą się na ratowaniu życia ludzkiego. Ok, w przeciwieństwie do takiego Aquazone nie była to pierwsza tego typu seria, bo w końcu pierwsze zestawy o charakterze ratowniczym pojawiły się już na przełomie lat 70 i 80 (pomijam tu kwestię straży pożarnej, mimo, że dotyczy podobnych kwestii), to jednak Res-Q wprowadziło wiele nowego – i wiele dobrego. Być może dlatego, iż załoga Res-Q musiała radzić sobie w czasie największych ulew i huraganów, aby ocalić jak najwięcej istnień. A żeby to osiągnąć, to oprócz wielu lat treningu i doświadczenia potrzebny jest niezawodny sprzęt.

Logo serii:

Jeżeli chodzi o kolorystykę zestawów, to królowała tu mieszanka czerni  i żółci, z granatowymi szybami – dzięki temu modele prezentowały się (i nadal prezentują) bardzo dobrze.

Czytaj dalej

Hall of Fame: 1# Lego Aquazone – cz.3.

Czas na kolejną (i ostatnią już) odsłonę perypetii z tajemniczego świata Aquazone – a przynajmniej, jeśli chodzi o „klasycznych” nurków …

 

(1998)

Rok 1998 był rokiem obfitującym w zmiany i różne eksperymenty ze strony Lego. Pojawiły się takie serie, jak Res-Q, Extreme Team, Ninja („klasyczni”, bez przedrostka „go”), Adventures (Egipt), UFO, Insectoids i wiele, wiele innych, a każda z nich miała sporo do zaoferowania. I jak tu mile nie wspominać tych lat?

Był to także rok pojawienia się nowej podserii (a właściwie – kontynuacji) Aquazone.

Czytaj dalej