QQS modeluje: #3 modele z materiałów „neutralnych”

Po raz kolejny chciałbym zaprezentować Wam konstrukcje, które wykonałem przy użyciu materiałów dodatkowych (patyczki, papier techniczny):


namioty mają około 6 lat i poza odpadającymi śledziami (które wystarczy na stałe połączyć za pomocą kleju) nie zaobserwowałem większych problemów. Tradycyjnie, zamiast koloru białego można użyć jakiegoś innego, albo np. jakąś teksturę. Uważam, że konstrukcja jest na tyle prosta, że nikt nie powinien mieć problemów z ich budową ;)

Na zakończenie dodam, iż jest to ostatnia iście zamkowa konstrukcja, jaką mógłbym się Wam pochwalić (choć nie wiem, czy namiot nie powinien być zakwalifikowany do bardziej ogólnych konstrukcji, gdyż z powodzeniem można go wykorzystać np. w serii Adventures, czy nawet Lego City). W zapleczu mam jeszcze coś, co wydaje się być ciekawe, tylko nie wiem jeszcze, kiedy znajdę czas na zmontowanie stosownego materiału.

Reklamy

QQS modeluje: #2 modele z materiałów „neutralnych”

Dzisiejszym budynkiem z serii materiałów dodatkowych będzie wieża:


Do jej wykonania oprócz patyczków i tektury potrzebowałem pędów bambusa. Podobnie, jak miało to miejsce z moimi namiotami, wieża powstała jakieś 5-6 lat temu, jednak nieco później od samych namiotów. No i nie ukrywam, że wymagała przeznaczenia większej liczby czasu – chociażby ze względu na wykonanie ścian. Zastanawiałem się jeszcze nad zrobieniem dachu, ale uznałem, że wolę go nie dodawać – tym bardziej, iż na szczycie można spokojnie umieścić teraz balistę czy inną katapultę (konstrukcja jest bardzo mocna, ale trochę waży).

QQS modeluje: #1 namiot dowództwa (tutorial)

Parę osób prosiło mnie o zrobienie tutorialu umożliwiającego samodzielne złożenie namiotu dowództwa, z wykorzystaniem materiałów dodatkowych (takich jak patyczki po szaszłykach czy tektury). Mam nadzieję, iż poniższe video spełni Wasze oczekiwania ;)

A tak na marginesie – od ponad roku na blogu nie pojawiło się aż tyle nowych notek, co w marcu!

QQS modeluje: #1 modele z materiałów „neutralnych”

Co tu dużo mówić…
Ostatnio naszła mnie chęć wspominania swoich starych i nieco już zapomnianych projektów. Niedawno chwaliłem się Wam swoimi castlowymi konstrukcjami, jednakże temat budowli z materiałów dodatkowych potraktowałem nieco po macoszemu. Czy słusznie?

Klocki Lego do tanich nie należą (ceny momentami naprawdę potrafią przyprawić człowieka o zawrót głowy), dlatego być może warto zastanowić się nad tym, czy nie istnieje jakaś alternatywa? Nie, nie myślę tu o klockach konkurencji, lecz bardziej o próbie znalezienia sposobu na realizację swoich klockowych marzeń przy ograniczonym budżecie. Powiedzmy sobie otwarcie – dla castlowca zamek jest czymś tak ważnym, jak świeże sianko dla szynszyla, albo kotlet schabowy dla przeciętnego Polaka. Niestety, trzeba się wówczas liczyć z wydatkiem rzędu 400-500 zł, a do tych kosztów często dochodzą jeszcze koszty ukryte (np. klocki potrzebne do poprawy zakupionego modelu). Moja idea jest droga, ale tylko pod względem czasowym; koszty materiałów (a więc – patyczków do szaszłyków, tektury, kleju) nie powinny przekroczyć wydatku 20 zł (tym bardziej, że większość z wykorzystanych tu materiałów zapewne posiadacie). Uważam też, że idea ta nie stoi w sprzeczności z ideą kolekcjonowania Lego, gdyż Lego wielokrotnie samo namawiało do zrobienia zamku z kartonu (Knights Kingdom II), a ja tylko wykorzystałem powyższą ideę i nieco ją rozwinąłem. Poza tym, można wykorzystać klocki do budowy mebli, czy różnych akcesoriów. No i zamykając swoje klocki w takim namiocie ograniczamy dostępność do nich kurzu (oczywiście kosztem miejsca na półce, ale jak się chwilę pomyśli, to można zrobić naprawdę wspaniałe makiety – swoją drogą, w starych katalogach, Lego potrafiło bardzo dobrze łączyć ze sobą ideę klocków i nielegowego krajobrazu).

Jeżeli jesteście ciekawi, jak się to prezentuje w rzeczywistości, to zapraszam Was do oglądnięcia poniższego video:


oczywiście zaprezentowałem tu tylko kilka modeli, ale jakby co mam tego więcej ;)